Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.X

WROCŁAW - codziennie prezentujemy zebrane w jednym miejscu - aktualne i najnowsze oferty pracy w branży IT! Bądź na bieżąco!
facebook
Partnerem portalu WroclawIT.pl jest






PRACA WROCŁAW - zadbaj z nami o swoją karierę, zobacz kto obecnie najwięcej rekrutuje w IT:


EY Global Delivery Services
poszukuje osób na stanowiska:
Credit Suisse

CREDIT SUISSE Poland
poszukuje osób na stanowiska:
Capgemini Wrocław

Capgemini Software Solutions Center
poszukuje osób na stanowiska:
Zobacz wszystkie oferty pracy ››
Pozostałe artykuły IT
Rozpocznij przygodę z marketingiem internetowym z tymi 2 kursami
PDF
01.08.2018.

Grafika wwwMarketing internetowy od kilku lat zdobywa coraz większą popularność. Nic w tym dziwnego, branża umożliwia prowadzenie kompleksowych działań online, które znakomicie wykorzystują potencjał i zasięg sieci. Chciałbyś rozpocząć swoją przygodę z e-marketingiem, jednak nie wiesz, od czego zacząć? Studia, szkolenia, kursy internetowe… Setki możliwości sprawiają, że wybór metody nauki dopasowanej do Twoich potrzeb może sprawiać nie lada kłopot. Z myślą o Tobie przygotowaliśmy propozycje 2 kursów, dzięki którym poznasz sekrety marketingu internetowego i zrobisz pierwszy krok w kierunku kariery w świecie online.

E-marketing - kurs online czy stacjonarny?

Decydując się na skorzystanie z oferty kursów z zakresu e-marketingu, stajesz przed wyborem, jaką formę nauki wybrać - szkolenie online czy stacjonarne. Które z nich jest lepsze? Coraz więcej osób decyduje się na skorzystanie z oferty internetowej głównie z powodu wygody. Możesz zapoznawać się z materiałami kiedy tylko chcesz, nie masz sztywnych ram czasowych i przede wszystkim raz wykupiony kurs zostaje zapisany na Twoim koncie w danym serwisie praktycznie na zawsze. Kolejnym plusem jest możliwość znalezienia wielu bezpłatnych szkoleń. Dobrym źródłem wiedzy o działaniach e-marketingowych mogą być także blogi branżowe, na których publikowane są informacje, mogące pomóc Ci rozwinąć skrzydła w tej dziedzinie, jak choćby: https://activesem.pl/baza-wiedzy

Z kolei szkolenia stacjonarne to rozwiązanie dla osób, które lubią intensywną naukę i chciałyby poznać wszystkie zagadnienia w ciągu maksymalnie kilku dni. Bardzo często po ich zakończeniu otrzymujesz również certyfikat. W przypadku dziedziny, jaką jest marketing internetowy, to Warszawa króluje wśród propozycji kursów. Jeśli nie jesteś z okolic stolicy, wtedy udział w nich wymaga od Ciebie poniesienia dodatkowych kosztów, np. dojazdu i zakwaterowania. Warto także wspomnieć, że szkolenia stacjonarne są z reguły droższe niż ich odpowiedniki online.

E-marketing - Internetowe Rewolucje od Google

Kurs giganta informatycznego Google to znakomita propozycja dla wszystkich osób, które dopiero stawiają pierwsze kroki w marketingu internetowym. Darmowa platforma umożliwia stworzenie indywidualnego planu nauki, która kończy się egzaminem i uzyskaniem certyfikatu. Na platformie nauczysz się wszystkiego, czego tylko potrzebujesz, aby rozpocząć karierę w e-marketingu. Materiał kursu obejmuje 23 lekcje w formie video, wzbogacone o quizy sprawdzające wiedzę. Co czeka na Ciebie w szkoleniu przygotowanym przez Google? Podstawy analityki, kampanii w wyszukiwarkach internetowych, marketingu lokalnego, działań w mediach społecznościowych, reklam displayowych, a nawet informacje na temat tworzenia sklepów internetowych. A to wszystko bez konieczności płacenia nawet złotówki!

Marketing internetowy - Warszawa. Kurs B&O Navigator

Szkolenie „Marketing internetowy” skierowane jest przede wszystkim dla osób, które chciałyby wykorzystać e-marketing w prowadzonych przez siebie działaniach i rozpocząć podbijanie sieci. W trakcie kursu są omawiane takie zagadnienia jak SEO, media społecznościowe, reklama internetowa czy content marketing, czyli wiedza niezbędna do rozpoczęcia kariery w branży. Firma B&O Navigator stawia nie tylko na teorię, lecz także na praktykę, dlatego też możesz spodziewać się licznych warsztatów i ćwiczeń, dzięki którym przetestujesz nowo poznane informacje. 10 bloków tematycznych prowadzonych przez ekspertów sprawi, że po zakończeniu szkolenia marketing internetowy nie będzie mieć przed Tobą żadnych tajemnic.

Przedstawione w artykule 2 kursy to dopiero początek długiej listy możliwości, które czekają na miłośników świata online. Pamiętaj jednak, że po zakończeniu szkolenia Twoja nauka nigdy się nie kończy - e-marketing to dziedzina, która nieustannie się rozwija, i aby być najlepszym, musisz nieustannie podążać za najnowszymi trendami i wykorzystywać je w swojej codziennej pracy.

 
e-sphere - lokalna firma działająca na rynku szwajcarskim otwiera się na polskie projekty
PDF
12.06.2018.

Polsko-szwajcarski zespół e-sphere tworzy cyfrowe rozwiązania oparte na platformie SAP Hybris przede wszystkim dla sektora B2B. Do tej pory działał głównie na wymagającym rynku niemieckojęzycznym. Obecnie zamierza również realizować projekty dla polskich marek.

Spółka swoje działania koncentruje przede wszystkim na kompleksowym i holistycznym projektowaniu rozwiązań e-commerce dla B2B. Jest aktywnym graczem na niemieckojęzycznym rynku, gdzie współpracuje m.in. z Elektro-Material i OPO Oeschger, liderami w branży elektrycznej oraz stolarskiej. Doceniając potencjał oraz możliwości biznesowe rodzimego rynku, a także szansę na wykorzystanie dotychczasowego doświadczenia, e-sphere rozpocznie realizować projekty także dla polskich podmiotów. – Siedziba naszej firmy mieści się zarówno w Zürichu, jak i Wrocławiu, ale przez ostatnie kilka lat koncentrowaliśmy się głównie na współpracy z klientami ze Szwajcarii, Niemiec i Austrii. Obecnie jesteśmy w idealnym momencie rozwoju, posiadamy ugruntowane doświadczenie oraz mocną pozycję na rynku DACH, stąd decyzja o rozszerzeniu działalności na Polskę - mówi Bartosz Forysiak, partner zarządzający w e-sphere.

Team z doświadczeniem

e-sphere jest wiarygodnym i rzetelnym partnerem biznesowym, o czym świadczy współpraca z Elektro-Material, niemiecką marką posiadającą 2100 oddziałów w 35 krajach i zatrudniającą blisko 28 tys. osób – Dla Elektro-Material przygotowaliśmy rozwiązanie bazujące na SAP Hybris. Poprzedni system, na którym opierał się sklep online został wdrożony w latach 90. i wymagał aktualizacji. Dodatkowym wyzwaniem była różnorodność blisko 250 tys. artykułów dostępnych na stronie. Wdrożenie SAP Hybris zapewniło spójną i sprawną obsługę w całym procesie zakupowym, niezależnie od rodzaju czy ilości kanałów, z których korzysta klient. Zintegrowana platforma pozwoliła także na połączenie informacji o preferencjach użytkowników w jedną spójną bazę danych, co wpłynęło na zwiększenie sprzedaży o 10 proc. – zwraca uwagę przedstawiciel e-sphere.

Hybris – lider rozwiązań B2B

System oparty o technologię SAP Hybris to jeden z najlepszych modeli dedykowanych podmiotom, które cenią sobie funkcjonalność, szybkość i niezawodność. – SAP Hybris został wyróżniony przez cenione biuro analityczne Gartnera i nic dziwnego. Jest to platforma, która dzięki wbudowanej możliwości indywidualnego projektowania procesów integracyjnych, pomaga rozwijać i integrować rozwiązania dopasowane do specyficznych potrzeb klienta. Wykorzystanie nowoczesnego podejścia omnichannel gwarantuje sprawne przetwarzanie zamówień i wsparcie w generowaniu ruchu na stronie internetowej. Umożliwia także wprowadzenie sklepu na różne rynki dopasowując się do ich specyfiki, jak również zapewnia spójność treści we wszystkich kanałach sprzedaży, co w dużej mierze przyczynia się do budowania lojalności wobec marki. SAP Hybris w szczególności adresowany jest do firm poszukujących najlepszego rozwiązania, które jest wydajne i praktyczne w obsłudze – podkreśla Bartosz Forysiak. Z SAP Hybris korzysta m.in.: Volkswagen, Henkel, Elektrolux czy Nestle.

Według raportu Interaktywnie.com perspektywy rozwoju dla polskiego e-commerce są bardzo optymistyczne. Szacowana przez portal wartość polskiego e-handlu wzrośnie o 23 proc. i może przekroczyć 50 mld złotych. Firmy, które bardzo poważnie myślą o rozwoju powinny pamiętać, że rzetelna praca zespołu, wsparta odpowiednim rozwiązaniem i doświadczeniem jest kluczowa do osiągnięcia sukcesu i wyprzedzenia konkurencji.

 
Responsywne strony www - dlaczego są nieodzowne w nowoczesnej firmie
PDF
04.06.2018.

Responsywne stronyNie jest to niespodzianką, że korzystanie z Internetu na smartfonach i tabletach przez ostatnie kilka lat gwałtownie zyskało na popularności

Nie jest to niespodzianką, że korzystanie z Internetu na smartfonach i tabletach przez ostatnie kilka lat gwałtownie zyskało na popularności. Na chwilę obecną strony www są odwiedzane głównie z urządzeń mobilnych, rzadziej z komputerów. Nawet przy tak mocnych dowodach zdecydowana większość małych i średnich firm jeszcze nie przestawiła się na responsywne strony www. To nie tylko powoduje utratę szans biznesowych, ale również frustrację u użytkowników strony.



W tym artykule staraliśmy się wyjaśnić, dlaczego responsywne strony www przyjazne dla urządzeń mobilnych są tak ważne dla twojej firmy i marketingu, a także przedstawiliśmy kilka ważnych elementów, które należy wziąć pod uwagę podczas projektowania i rozwijania responsywnej witryny.



1- Zwiększenie wykorzystania urządzeń mobilnych



Dla większości z was może to nie być zaskakujące, ale wiele małych i średnich firm nie ma jeszcze responsywnej (mobilnej) strony internetowej. Mamy nadzieję, że przeanalizowanie poniższych statystyk pomoże w zrozumieniu, dlaczego responsywne strony www nie są obecnie dodatkiem, a koniecznością.



Ponad 50% wyszukiwań w Google odbywa się z urządzeń mobilnych.

65% klientów zapewnia lepszą opinię o markach, produktach i usługach, gdy oferują one doskonałe wrażenia mobilne.

95% wiadomości e-mail jest czytanych za pośrednictwem telefonów komórkowych, a ponad 20% za pośrednictwem tabletów.



2- Doskonałe doświadczenie użytkownika jest koniecznością



Według statystyk Google dotyczących smartfonów i tabletów, jeśli użytkownik wyląduje na twojej witrynie przy użyciu telefonu komórkowego i nie widzi tego, czego szuka, jest sfrustrowany i w 71% przypadków spowoduje to natychmiastowe zamknięcie witryny i wylądowanie na innej (czyli u konkurencji). Udowodniono także, że jeśli twoi użytkownicy mają pozytywny odbiór witryny komórkowej, o 59% częściej kupią produkt lub usługę.



3- Responsywne strony www są idealne dla SEO

Responsywne strony www ułatwiają Google indeksowanie twojej witryny i zmniejszają ryzyko błędów na stronie SEO. Z tych powodów zatrudnij profesjonalną firmę zajmującą się projektowaniem stron internetowych, aby stworzyć responsywną witrynę dostosowaną do SEO dla twojej firmy. Skontaktuj się ze specjalistami z firmy B2net z Poznania – odwiedź stronę internetową www.b2net.pl.

4- Szybkość twojej responsywnej strony internetowej jest kluczowa

Zgodnie z danymi Google, standardowo zawartość ekranu telefonu komórkowego powinna załadować się w ciągu sekundy, a cała strona w czasie poniżej dwóch sekund. Zwykle jest to niemożliwe przy ładowaniu tradycyjnej wersji strony na smartfonie lub tablecie. Istnieje bardzo duża szansa, że użytkownicy opuszczą twoją witrynę, jeśli będą musieli zbyt długo czekać na załadowanie strony.



5- Responsywne strony www dostosowują się do wszystkich urządzeń



Jedną z głównych zalet elastycznego projektowania jest to, że rozmiar szablonu witryny jest tworzony na podstawie różnych rozmiarów ekranu, oznacza to, że bez względu na to, jaki rozmiar urządzenia lub ekranu użytkownicy przeglądają twoją witrynę, dostosuje się ona do szerokości i wysokości ekranu. Tak więc nawet w przyszłości, gdy nowe urządzenia (zegarki, okulary, telewizory itp.) mają być używane do przeglądania stron internetowych, twoja strona będzie nadal wyglądać idealnie i pięknie, ponieważ jest responsywna.



Jaka jest twoja opinia na temat elastycznego projektowania? Czy jest to coś, co już dodałeś w swojej strategii marketingowej lub planujesz dodać wkrótce?

 
Co 10 sekund pojawia się nowe złośliwe oprogramowanie!
PDF
17.05.2018.

Z dużym prawdopodobieństwem założyć można, że w 2018 roku system Android jeszcze bardziej zwiększy skuteczność swoich zabezpieczeń. Firma Google przeprowadziła już wstępne działania mające na celu szybsze dostarczanie użytkownikom ważnych aktualizacji tak, by nie tracić czasu na łatanie dziur w zabezpieczeniach. Widmo katastrofy w świecie mobilnym staje się coraz bardziej realne. Na całym świecie około 74% użytkowników smartphone’ów korzysta z systemu operacyjnego Android (źródło: Statcounter). Eksperci firmy G DATA ds. zabezpieczeń przeprowadzając analizę danych dotyczących złośliwego oprogramowania, także zauważają rosnące zagrożenie.

Niechlubne 10 sekund

Jedynie w pierwszym kwartale analitycy odkryli 846 916 nowych próbek złośliwego oprogramowania atakującego system Android. Obliczono, że dziennie pojawiało się średnio 9 411 nowych złośliwych programów. Oznacza to, że nowy program tego typu pojawiał się co 10 sekund! Szacowana przez analityków G DATA liczba nowych przykładów złośliwego oprogramowania atakującego system Android dla całego roku 2018 to 3,4 miliona. Ostatnie dane wskazują, że wzrasta zagrożenie dla użytkowników smartphone’ów. Cyberprzestępcy aż za dobrze wiedzą, że te wszechobecne urządzenia wykorzystywane są do wszelkiego rodzaju zadań, od robienia zakupów w sieci po korzystanie z bankowości elektronicznej. Developerzy systemu Android robią, co w ich mocy, by szybciej i bardziej efektywnie dostarczać ważne aktualizacje dla smartphone’ów i tabletów. Dzięki aktywnemu zamykaniu luk w zabezpieczeniach, zagrożenie atakiem ze strony cyberprzestępców jest mniejsze.

Certyfikat nie dla wszystkich

Firma Google przestała wydawać certyfikaty dla urządzeń z systemem operacyjnym Android 7 („Nougat”). Decyzja ta nikogo nie dziwi, ponieważ poprzez wdrożenie między innymi projektu „Treble”, firma rozpoczęła działalność mającą na celu przekonanie producentów do dostarczania aktualizacji i najnowszych wersji systemu Android dla smartphone’ów w odpowiednim czasie.

Dla producentów posiadanie certyfikatu to jednak kluczowa kwestia. Jest to jedyny sposób na uzyskanie dostępu do Google Mobile Services, gdzie można znaleźć wszystkie usługi oraz aplikacje firmy Google (w tym Playstore). Wymagania, jakie muszą spełnić, by uzyskać certyfikat, przedstawiono w dokumencie zatytułowanym „Compatibility Definition Document” definiującym zasady dotyczące zgodności dla celów certyfikacji. Na chwilę obecną obowiązkowe jest dostarczanie smartphone’ów i tabletów z systemem operacyjnym Android 8. W ten sposób dla wszystkich nowych urządzeń wdrażany jest projekt „Treble”. Jednak czyżby producenci już zdążyli odkryć jakieś luki? Właśnie taką sytuację sugeruje najnowszych raport stworzony przez specjalistów ds. zabezpieczeń Security Research Labs.

Czy producenci oszukują w kwestii aktualizacji systemu Android?

Specjaliści ds. zabezpieczeń krytykują producentów smartphone’ów i twierdzą, że nie dotrzymują oni słowa w zakresie aktualizacji dostarczanych użytkownikom oraz instalowanego na ich urządzeniach systemu Android. Ponad 1000 smartphone’ów, w tym urządzenia od znanych producentów, musi stawić czoła zagrożeniu i chodzi tu w szczególności o urządzenia klasy podstawowej i średniej. Użytkownicy otrzymują informację, że ich urządzenie zostało wyposażone we wszelkie dostępne aktualizacje, w tym aktualizacje zabezpieczeń, podczas gdy w rzeczywistości próżno ich szukać. Producenci idą nawet o krok dalej i zmieniają datę ostatniej aktualizacji, w rzeczywistości nie oferując niczego nowego. Użytkownicy nie są w stanie tego zauważyć i przyjmują, że ich urządzenia są w pełni zaktualizowane.

Jednak nie zawsze producentom przyświecają w tym kontekście złe intencje. Dla niektórych z nich przyczyną błędnego dostarczania aktualizacji mogą być problemy techniczne. Kluczową kwestią są także wbudowane procesory: smartphone’y z czipami firmy Samsung są dla przykładu dużo mniej narażone na niebezpieczeństwa niż urządzenia z procesorami od firmy Mediatek. Wynika to z faktu, że producenci smartphone’ów w kwestii łatania luk, polegają na dostawcach procesorów. W przypadku, gdy aktualizacja nie jest dostarczona przez producenta czipów, dostawcy urządzeń nie są w stanie jej opublikować.

Procesy wytaczane w zakresie ochrony konsumentów w związku z bałaganem w aktualizacjach

Bałagan panujący na polu aktualizacji wprowadza zamęt zarówno pośród konsumentów poszukujących najlepszej opcji zakupu, jak i ekspertów. W przypadku tanich smartphone’ów kupujący są często gotowi zaakceptować na przykład niższą jakość aparatu fotograficznego. Taką informację można z łatwością znaleźć w opisie produktu. Jednak nie da się sprawdzić, kiedy i na jak długo pojawią się aktualizacje dla każdego z urządzeń. Przez większość czasu można jedynie odwoływać się do fabrycznie zainstalowanej wersji systemu operacyjnego.

Centrum porad konsumenckich w Nadrenii Północnej-Westfalii zależy na wprowadzeniu zmian w tym zakresie. W zeszłym roku instytucja ta wytoczyła proces sprzedawcy sprzętu elektronicznego, który oferował smartphone’y w cenie 99 euro. Już w momencie sprzedaży w urządzeniu obecne były luki w zabezpieczeniach, którym można było zaradzić. Miało ono zainstalowany nieaktualny system operacyjny Android w wersji 4.4 („KitKat”), który po raz pierwszy pojawił się na rynku w 2013 roku. Nawet po uwagach ze strony Federalnego Biura Bezpieczeństwa Informacji (BSI) w 2016 roku, producent nie podjął żadnych kroków i nie pojawiły się aktualizacje dla tych smartphone’ów.

Centrum porad konsumenckich mogło również wytoczyć proces firmie Google jako developerowi systemu Android lub producentowi urządzeń mobilnych. W ostateczności jednak zdecydowało się pozwać sprzedawcę jako stronę bezpośrednio zaangażowaną w zawieranie transakcji z konsumentami zobowiązaną do informowania klientów o lukach istniejących w nowych urządzeniach.

 
Reklama na Facebooku - jak najskuteczniej korzystać z opcji marketingowych serwisu?
PDF
19.04.2018.

Reklama na facebooku.Reklamy na Facebooku wraz z rosnącą popularnością tego serwisu społecznościowego mają coraz szerszy zasięg. Jeżeli więc masz sklep online i do tej pory mówiłeś, że osobne konto czy fanpage na Facebooku jest Ci niepotrzebny, to daj szansę przekonać się jeszcze raz. Dobrze prowadzony fanpage jest nie tylko niezbędny do budowania wizerunku i kontaktu z klientami, ale w obecnej formie może też przynieść konkretne, przeliczalne korzyści pod postacią sprzedaży. Dowiedz się, jak korzystać z opcji marketingowych i reklamowych oferowanych przez Facebooka!

Najważniejsze narzędzie marketingowe na Facebooku – jak działa menedżer reklam Facebooka?

Jak przeczytać można na blogu agencji PR E.C.H.O Communications, menedżer reklam uznawany jest za najważniejsze i właściwie podstawowe narzędzie marketingowe Facebooka. Pozwala użytkownikom tego serwisu społecznościowego tworzyć reklamy i zarządzać nimi. Według strony informacyjnej menedżera na Facebooku, możemy dzięki niemu:

  • tworzyć i wyświetlać reklamy,
  • kierować reklamy do osób, na których nam zależy,
  • określać budżet każdej kampanii reklamowej,
  • sprawdzać skuteczność naszych reklam,
  • przejrzeć podsumowania rozliczeń, historię płatności i informacje o metodach płatności.

Wszystkie te opcje pozwalają nam na zmaksymalizowanie zasięgów naszych reklam w obrębie grup docelowych, jak również zwiększenie dochodów dzięki śledzeniu skuteczności reklam oraz kampanii i dostosowywaniu ich parametrów aż do momentu, gdy osiągniemy zadowalające efekty. Co istotne, menedżer reklam na Facebooku działa zarówno w przypadku edycji strony przez komputer, jak i w wersji mobilnej w postaci aplikacji na telefony z Androidem, Windowsem lub iOS-em.

Jak zmienić nasz reklamowy fanpage w facebookowy sklep?

Co prawda zakładka „Sklep” pojawia się automatycznie, gdy zmienimy nasz facebookowy fanpage reklamowy właśnie poprzez wybranie szablonu sklepu. Aby jednak móc skorzystać z tej nowej i wyjątkowo przydatnej funkcji, nie musimy przekształcać całej strony naszej firmy na Facebooku. Samo dodanie zakładki „Sklep” w obrębie naszego fanpage'a pozwala nam na umieszczenie galerii naszych produktów w tak zwanym formacie karuzelowym. Wszystkie produkty są w nim podpisane, a każdy odwiedzający może z łatwością zapoznać się z ich dostępnością i ceną.

Jak jednak w praktyce działa ta opcja? To bardzo proste. Po pierwszym kliknięciu w zdjęcie produktu, który zainteresował danego klienta, zostanie on przeniesiony na podstronę Facebooka, czyli właśnie na nasz fanpage, gdzie znajdują się wszelkie informacje na temat produktu. Z tego miejsca ma on możliwość wysłania do nas prywatnej wiadomości, polubienia zdjęcia produktu, skomentowania go i podzielenia się produktem ze znajomymi. Przy samym produkcie widnieje natomiast duży przycisk „Zapłać w witrynie”, po którego kliknięciu klient zostaje przekierowany bezpośrednio do strony sprzedażowej naszego sklepu online.

Publikacja: insane.agency

 
<<  start < poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  > koniec >>

Pozycje :: 1 - 9 z 565